Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Droga Redakcjo, Bardzo lubię czytać Wasze katolickie pismo, zawsze kupuję je w naszym kościele w Józefowie. Mam 60 lat, jestem samotną osobą, mam średnie wykształcenie, chciałabym nawiązać korespondencję lub znajomość z osobą samotną lub rodziną, nawet z zagranicy. Na każdy telefon lub list odpowiem i podzielę się swoim życiem. Mam córkę, która ma 33 lata, od urodzenia nie chodzi. Oprócz córki mam jeszcze pięcioro dzieci, które są już samodzielne i też mają dzieci. Jestem chrześcijanką, ale niedawno naprawdę poznałam Boga, który mnie wystawił na próbę i dopiero po tym zaczęłam się cieszyć każdym dniem. Tym, że mam córkę niepełnosprawną, też się cieszę - to jest mój krzyż, a dobrze wiemy, że przez krzyż bardziej poznajemy Boga. Cieszę się każdym dniem, raduję się, że Bóg dał nam Ducha Świętego i żyjemy w Nim na co dzień przez Jezusa Chrystusa, który powiedział: „Weźcie swój krzyż i idźcie za Mną”. Modlę się dużo, medytuję. Ludzie przychodzą do mnie, żebym powiedziała im miłe słowo, dziwią się, skąd mam tyle uśmiechu i radości, a ja wiem, że jeżeli prosi się Boga, powtarzając: Boże, pomóż mi; Jezu, ufam Tobie - to będzie lżej żyć nie tylko mnie, ale wszystkim ludziom na tej kochanej pięknej ziemi. Jezu, ufam Tobie! Serdecznie pozdrawiam drogą mojemu sercu Redakcję, życzę dużo radości na każdy dzień, przede wszystkim radości i uśmiechu. Bardzo proszę o listy. Janina
Ten list powinnam właściwie umieścić w rubryce „Chcą korespondować”, ale żal mi było, ukrywać tyle optymizmu - bo musiałabym go skrócić.
Pogodzenie się z wolą Bożą, zgoda na umartwienia owocują właśnie taką pogodą ducha, o jakiej pisze pani Janina. To nie jest teoria. To jest praktyka. Chrześcijaństwo praktyczne tak właśnie wygląda. Alleluja - i do przodu!
Zmotywowana przez jednego ze swoich najbardziej znanych kibiców, papieża Leona XIV, amerykańska zawodowa drużyna baseballowa Chicago White Sox odniosła ważny sukces. Po latach bycia jedną z najsłabszych drużyn w Major League i wielokrotnym braku awansu do fazy finałowej, we wtorkowy wieczór wygrała mecz otwierający fazę play-off przeciwko Houston Astros. W dniu meczu drużyna otrzymała list od papieża. Amerykanin, będący kibicem klubu od dzieciństwa, ponownie wyraził w nim swoje wsparcie i życzył „z całego serca obfitego błogosławieństwa Wszechmogącego dla Was i Waszych bliskich”.
Zespół White Sox opublikował treść listu w mediach społecznościowych.
W Ameryce Łacińskiej trwają ostatnie przygotowania do zbliżającej się wizyty papieża Leona XIV. Program jest ustalony, panuje wielka radość. O zbliżającej się wizycie Leona XIV w dniach 6-17 listopada w Urugwaju, Argentynie i Peru szeroko informują w tych dniach gazety południowoamerykańskie. Plan papieskiej podróży obfituje w wydarzenia o znaczeniu historycznym, napięcia polityczne i wyzwania logistyczne.
Czy papież przybędzie do Zaña na grzbiecie muła? Przynajmniej tak wyobraża to sobie biskup Edinson Farfán z peruwiańskiej diecezji Chiclayo. Leon XIV pełnił tam funkcję biskupa Roberta Prevosta. Istnieją również zdjęcia obecnego papieża z tamtych czasów, kiedy podróżował konno.
Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.