Coraz częściej okazuje się, że totalność „opozycji totalnej” polega na tym, iż totalnie się ona kompromituje. Generalnie wynika to z tego, że „opozycja totalna” (a przynajmniej najgłośniejsi jej przedstawiciele) nie kocha i nie szanuje Polski. Dobrze oddają to słowa jednego z jej z mentorów o Polsce jako „brzydkiej pannie na wydaniu”. Trudno przy takim podejściu mówić o patriotyzmie – raczej o pielęgnowaniu kompleksów, w myśl czego w Europie zawsze znajdzie się ktoś ładniejszy, mądrzejszy i bogatszy od „panny Polski”...
Brak szacunku przejawia się również w próbie zawłaszczania – bez oglądania się na obowiązujące prawo czy wyniki demokratycznych wyborów – instytucji państwa i całych obszarów tzw. przestrzeni publicznej, a gdy to się nie udaje, to przynajmniej destabilizowania ich funkcjonowania (a przy okazji wołania: „To nie my szkodzimy, to nam szkodzą!”).
Za brakiem miłości i szacunku do ojczyzny idzie zdziczenie obyczajów. Tylko tak można określić zachowanie niektórych polityków „opozycji totalnej” i falę tzw. hejtu po wypadku premier Beaty Szydło czy comiesięczne grubiańskie protesty przeciw odwiedzinom grobu Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu przez Jarosława Kaczyńskiego.
Nikt nie zabroni „opozycji totalnej” nadal się kompromitować, ale wrzasków i walenia w bęben nad grobami czy wyśmiewania czyjegoś nieszczęścia Polacy zdecydowanie nie tolerują.
Usunięcie krzyża z przestrzeni wychowania to gest, który rani nie tylko religijnie, ale także kulturowo. A jednak, paradoksalnie, incydent ze szkoły w Kielnie ma też swoją jasną stronę. Bo uczniowie – ci, których tak często posądzamy o obojętność – nie zgodzili się na usunięcie krzyża. W ich spokojnym sprzeciwie zabrzmiała cicha, ale mocna wiara.
Cyprian Kamil Norwid, który krzyż widział zawsze na tle polskiej historii, przestrzegał dobitnie: „Bo kto, do Krzyża nawet idąc, minął krzyże ojczyste, ten przebiera w męczeństwie!”. To zdanie brzmi dziś jak komentarz do współczesnych prób „czyszczenia” przestrzeni publicznej z symboli, które przez wieki były znakiem polskiej tożsamości, a nie kościelnym rekwizytem. Krzyż szkolny, krzyż w urzędzie, przydrożny krzyż – to właśnie są „krzyże ojczyste”. Mówią o historii narodu, o jego duchowym dziedzictwie, o pamięci wspólnoty, nie o „narzucaniu religii”.
„Od dzieciństwa nad wszystko kochałam kraj” – zapisała w pamiętniku przyszła nauczycielka wiary i patriotyzmu.
O Marcelinie Darowskiej można powiedzieć wiele, ale jedno nie ulega wątpliwości: nie była osobą z przypadku. O jej wielkości świadczą słowa Henryka Sienkiewicza, który w liście do Darowskiej napisał: „Siejba Twoja, Najprzewielebniejsza Matko, była Bożą siejbą, świadczą te głosy czci i wdzięczności płynące ku Tobie ze wszystkich krańców naszej poszarpanej ziemi. W ślad za głosami idą serca dzieci i kobiet polskich. Nauczyłaś je miłować Boga i kraj ojczysty, czcić wszystko, co wielkie, szlachetne a nieszczęśliwe, więc wielki a nieszczęśliwy naród ocenił i uczcił Ciebie. Pozwól i mojej głowie pochylić się przed Twą zasługą i złożyć Ci należny hołd”. Choć Darowska miała tak wielkie zasługi dla ojczyzny i Kościoła, to nadal jest osobą mało znaną, co warto zmienić.
Profanacji szopki ustawionej na bolesławieckim rynku dokonano w nocy z piątku na sobotę 19/20 grudnia - informuje portal istotne.pl.
Mieszkańcy przechodzący przez rynek w nocy chcieli zajrzeć do przygotowanej na okres świąteczny, tradycyjnej szopki bożonarodzeniowej, w której ustawiono figury Matki Bożej, św. Józefa i Trzech Króli, a w żłobku położono lalkę symbolizującą Dzieciątko Jezus.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.