Ojciec Pio powiedział: „Dzieci zbawią świat!”. Świadczą o tym ich czyste serca, prostota oraz miłość i przylgnięcie do Boga. Papież Pius X zauważył, że spośród dzieci będzie wielu świętych i nie pomylił się.
Niezliczony jest orszak świętych i błogosławionych dzieci, które w imię miłości Chrystusa pokonywały swoje cierpienie lub ponosiły męczeństwo w obronie wiary, Eucharystii lub czystości.
Świadkowie wiary i Eucharystii
Ostatnio beatyfikowany Carlo Acutis określał Eucharystię jako autostradę do nieba. Był apostołem wiary przez internet. Umiłowanie Boga i pragnienia misyjne od dzieciństwa realizowała bł. Maria Karłowska. Uczyła lalki i młodsze dzieci katechizmu, a w przyszłości pragnęła zostać misjonarką. Namówiła nawet swego brata na wyprawę misyjną do Maurów – łódką przez jezioro. Na szczęście skończyło się to bezpiecznie!
Na czele pochodu miłośników Najświętszego Sakramentu podąża św. Tarsycjusz, który w III wieku w Rzymie oddał życie, ratując konsekrowane Hostie przed profanacją. Bł. Imelda Lambertini, trzynastolatka żyjąca w XIV wieku, jest patronką dzieci komunijnych. Pragnęła przyjąć Jezusa do serca, a kiedy za sprawą cudu stało się to możliwe, zmarła w ekstazie. Św. Dominik Savio, kiedy w wieku siedmiu lat przyjął I Komunię św., w książeczce komunijnej zapisał duchowy program życia: „Moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja; Raczej umrę, aniżeli zgrzeszę. Muszę być świętym”.
Męczennicy w obronie czystości
Reklama
Spośród świętych broniących swojej godności wyróżniają się dziewczęta: św. Agnieszka, św. Filomena czy św. Małgorzata z Antiochii. Wzorem stałości wiary i wytrwania w wartościach moralnych i religijnych do końca jest św. Marii Goretti. Gdy papież Pius XII spytał jej mamę, co uczyniła, by mieć tak święte dziecko, powiedziała: „Nauczyłam ją bojaźni Bożej i wlałam wstręt do grzechu. Reszty dokonał Jezus”. Swoją godność i czystość obroniły również błogosławione Karolina Kózkówna i Antonia Mesina.
„Jestem szczęśliwa, gdy cierpię i w ten sposób ofiaruję się Jezusowi za dusze”.
Podziel się cytatem
Apostołowie cierpienia
Sługa Boża Antonietta Nennolina Meo jest przykładem apostolstwa cierpienia. W swojej dziecięcej wierze dyktowała mamie listy do Jezusa i przesyłała Mu w nich całusy. Chorując na raka, swoje podobieństwo do Ukrzyżowanego wyraziła w słowach: „Jestem szczęśliwa, gdy cierpię i w ten sposób ofiaruję się Jezusowi za dusze”. Bł. Laura Vicuna jest patronką rozbitych rodzin. Ofiarowała swoje życie i chorobę za jedność swojej rodziny. Do grona świętych dzieci należy rodzeństwo pastuszków z Fatimy. Sługa Boża Anna de Guigne jako pięcioletnie dziecko po śmierci swego ojca i przyjęciu Komunii św. rozpoczyna intensywną pracę nad sobą. Bardzo ceni sobie Mszę św., modlitwę różańcową oraz przyjaźń z Jezusem, Maryją i świętymi.
Jakże wzruszają nas historie świętych dzieci, które z pewnością już oglądają Jezusa. Czy próbujemy je naśladować? Czy Eucharystia jest naszą siłą do trwania w dobrym? Może jeszcze nie jest za późno, byśmy już teraz starali się być do nich choć trochę podobni.
Kilka lat temu dwoje Anglików, którym urodziło się dziecko, wpadło na pomysł, żeby wychować je bez wtłaczania w schematy płciowe. Sasha nie miał być ani dziewczynką, ani chłopcem. Rodzice nie powiedzieli rodzinie i znajomym, jakiej płci jest ich potomek, a do samego malucha zwracali się bezosobowo. Chłopiec (pozostanę jednak przy tym seksistowskim rozróżnieniu) czasem nosił spodnie, a czasem sukienki, i został otoczony zabawkami, którymi lubią się bawić zarówno dziewczynki, jak i chłopcy. Pilnie strzeżony sekret dotyczący jego płci wyszedł na jaw dopiero po pięciu latach, kiedy poszedł od szkoły i trzeba było wpisać tę informację do dokumentów. Niestety, Anglicy znaleźli wkrótce naśladowców. Znamy co najmniej dwoje innych dzieci, które są wychowywane biseksualnie: Pop (-a) ze Szwecji i Storm (-a) z Kanady. Trzeba być doprawdy ślepym na fakty i traktować własne dziecko instrumentalnie, żeby wpaść na taki pomysł. Wystarczy poobserwować dowolne dziecko przez pół godziny, żeby się przekonać, że psychiczne różnice między płciami są czymś naturalnym i fundamentalnym.
A może by tak wychowywać dzieci bisoficznie, czyli trochę na mądrych, a trochę na głupich? Niech same wybiorą, kiedy dorosną - skomentował pomysł na biseksualne wychowanie nasz znajomy. Chyba dobrze zlokalizował źródło problemu. Mieć wybór - to fetysz naszych czasów. Jeśli zechcę, to napluję sąsiadce na buty, a moja wolność polega na tym, że mam taką możliwość. Teoretycznie to prawda, ale czy sąsiadka, która uzna, że nie może mi się zrewanżować tym samym, będzie mniej wolna niż ja? Oprócz swobody wyboru ważne jest jeszcze to, co się wybiera. Poza tym czy wolne wybory, nawet te najważniejsze, jak wybór męża, zawodu albo liczby dzieci, faktycznie są takie wolne, nieobarczone przypadkowością ani koniecznością? I czy na pewno każda samodzielna decyzja okazuje się tą lepszą?
Niektórzy katolicy nie chcą chrzcić niemowląt, tłumacząc tę decyzję szacunkiem dla ich wolnej woli. Ten temat poruszył niedawno Benedykt XVI podczas środowej katechezy. Kiedy ktoś myśli w ten sposób - tłumaczył Papież - nie widzi w wierze chrześcijańskiej nowego życia, prawdziwego życia, ale jedną z możliwych opcji i ciężar, którego nie godzi się nakładać bez zgody zainteresowanego. Ojciec Święty zauważył, że rodzice nie pytają dziecka o zgodę również wtedy, kiedy powołują je do istnienia. Czy mają do tego prawo? Odpowiedź Papieża na to pozornie retoryczne pytanie jest ciekawa i dobrze podsumowuje to, o czym tutaj mowa: tak, mają prawo, ale tylko wtedy, gdy zapewniają mu, że jego życie pomimo wszelkich problemów tego świata będzie dobre i będzie prawdziwym darem. A to jest możliwe tylko wtedy, kiedy będzie to życie zanurzone w Bogu.
Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?
Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
„Głębia matczynego bólu” – koncert w Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej [Zaproszenie]
2026-08-20 21:23
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
W niedzielę 4 października 2026 r. o godz. 16.00 w Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy odbędzie się koncert muzyki sakralnej zatytułowany „Głębia matczynego bólu”. Wydarzenie zainauguruje doroczne uroczystości odpustowe ku czci Patronki Śląska.
Trzebnickie Sanktuarium to nie tylko miejsce modlitwy, lecz również ważny ośrodek dziedzictwa kulturowego. W jego murach spotykają się świadectwa historii, sztuki i duchowości wielu narodów, tworząc swoistą syntezę kultury chrześcijańskiej. Od 2019 roku odbywają się tam międzynarodowe koncerty muzyki sakralnej z udziałem Dominiki Zamara, światowej sławy sopranistki pochodzącej z Wrocławia, oraz artystów z Polski, Włoch, Kuby, USA i Ukrainy. Dzięki premierom światowym i transmisjom online wydarzenia te zyskały międzynarodowy zasięg.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.