Reklama

Niedziela Lubelska

Moja droga

Ksiądz Przemysław Ruszniak już od 15 lat wędruje jakubowym szlakiem. – Ta droga wybrała mnie – mówi z przekonaniem.

Niedziela lubelska 36/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Camino

Archiwum ks. P. Ruszniaka

Ulubiony szlak ks. Przemysława rozpoczyna się w Porto

Ulubiony szlak ks. Przemysława rozpoczyna się w Porto

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niekończąca się historia corocznej wędrówki miała swój początek w 2010 r., gdy ks. Przemysław Ruszniak był klerykiem seminarium duchownego. W połowie formacji, w czasie ogromnego kryzysu, który postawił pod znakiem zapytania kapłańską przyszłość, jako młody mężczyzna postawił Panu Bogu warunek: albo konkretny znak, albo rezygnacja.

Luksus ciszy

– Zupełnie przypadkiem znalazłem informację, że w wakacje zbiera się grupa młodych ludzi, studentów, którzy idą do Santiago de Compostela. Zapisałem się na tę pielgrzymkę, chociaż nigdy pieszo nie wędrowałem. Szedłem z walizką na szelkach, bo nie miałem pojęcia, jak się do takiej wyprawy przygotować – wspomina. – Okazało się, że w drodze, gdy przez kilka godzin idzie się samemu, można wiele spraw przemyśleć. Nie ma siły, żeby się w tym czasie nie modlić. W codziennym życiu Pan Bóg musi się „przebijać” przez wszystkie głosy, wiadomości, social media, a w czasie drogi można w ciszy serca usłyszeć Boga. Moje pierwsze doświadczenie z drogi to przekonanie, że Pan Bóg jest, że On zawsze czuwa, że jak się Go nie zagłusza, to da się z Nim dogadać. Camino to luksus przebywania ze sobą, ze swoimi myślami, z własnym bagażem życiowym. W tym luksusie ciszy przemawia Pan Bóg. Camino uratowało moje życie, moje kapłaństwo – dzieli się ks. Ruszniak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Szkoła zaufania

Duszpasterz młodzieży w tym roku znów wyruszył w drogę. Pod koniec sierpnia podjął wędrówkę tym samym szlakiem północnym, na którym przed laty rozpoczęła się jego przygoda. – Tak naprawdę Camino zaczyna się za progiem domu, gdy człowiek wyrusza w drogę. Każdy pokonuje taki dystans, jaki może; dla jednych będzie to kilkadziesiąt kilometrów, dla innych setki czy tysiące – mówi ks. Ruszniak, wspominając pielgrzyma, który szedł do Santiago z Wodzisławia Śląskiego. W czasie wędrówki trzeba sobie samemu zorganizować czas; nie ma nikogo, kto powie, że teraz jest konferencja, a teraz Msza św. czy Różaniec. Codzienne odcinki najczęściej wyznaczają kolejne miejsca noclegowe, przygotowane na pielgrzymim szlaku. – Każda droga jest dobra, jeśli można nią dojść do Pana Boga. Ja wybrałem tę znaczoną muszlami św. Jakuba – mówi. Wyznaje, że na niej uczy się zaufania do Pana Boga w codziennych sytuacjach. – Kiedyś poznałem Niemkę o polskich korzeniach, która bardzo martwiła się o noclegi. Była zdziwiona, że wyruszyłem w drogę, nie mając żadnych rezerwacji. Gdy mówiłem jej, że to Pan Bóg się troszczy o to, gdzie będę spać, patrzyła na mnie ze zdziwieniem. Wieczorem, gdy doszliśmy do końca etapu, na którym stało nowe schronisko dla pielgrzymów, anulowała wszystkie rezerwacje – wspomina kapłan. W innej historii przywołuje ogromny, ciemny las, który w lecie, ze względu na wysokie temperatury, trzeba pokonać wcześnie rano, właściwie jeszcze w mroku. – Sam nigdy bym się nie odważył przejść tego odcinka – przyznaje.

Wystarczy pretekst

Chociaż nie każdy wędrowiec na Camino szuka Pana Boga, to Pan Bóg znajduje drogę do każdego, wystarczy tylko uchylić drzwi serca. – Camino to jest droga serca; to czas, żeby odnaleźć siebie. Dla mnie coroczna pielgrzymka jest takim powrotem do pierwotnej miłości – wyznaje ks. Przemysław Ruszniak. Podkreśla, że każdy powinien znaleźć swoją drogę, ale też zachęca do wędrowania właśnie drogami św. Jakuba. – Wszyscy jesteśmy pielgrzymami, gdy szukamy sensu i celu życia. Najdłuższym i najtrudniejszym odcinkiem jest droga między sercem a rozumem. Chrześcijanie od wieków pokonują ją, pielgrzymując do Jerozolimy, Rzymu i właśnie do Santiago de Compostela. Droga św. Jakuba jest pretekstem, by odnaleźć pokój serca, by odnaleźć drogę do Pana Boga – mówi kapłan i serdecznie poleca taką wędrówkę.

2025-09-02 08:24

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

140 dni pielgrzymki. Marek Kamiński: kilometry pozwalają odnaleźć nowego siebie

Kilometry pozwalają zagubić się, upaść i odnaleźć nowego siebie – powiedział PAP Marek Kamiński, wspominając pielgrzymkę do Santiago de Compostela. W sierpniu przypada szczyt pielgrzymkowy. W 2015 r. Kamiński przeszedł trasę siedmiokrotnie dłuższą niż najdłuższa polska pielgrzymka – ze Szczecina na Jasną Górę.

PAP: Mówi się, że kluczową rzeczą dla pątnika wyruszającego na pielgrzymkę jest intencja i świadomość celu. Bez tego, będzie to tylko „rajd pieszy na święconej wodzie”. Jakie były intencje i cel Pańskiej pielgrzymki z Królewca do Santiago de Compostela 10 lat temu?
CZYTAJ DALEJ

Katecheta uratowany przez Anioła? Wyjątkowe świadectwo Grzegorza Felsa

2026-09-12 19:57

[ TEMATY ]

anioł

katecheta

uratowany

wyjątkowe świadectwo

Grzegorz Fels

Agata Kowalska

W jaki sposób dobrze odczytywać Boże znaki w naszym życiu? Czy Bóg prowadząc nas po naszych ścieżkach, wspomaga się także aniołami? Swoim niezwykłym świadectwem w książce „Życiowy escape room” dzieli się katecheta i autor: Grzegorz Fels.

Dlaczego ja sam wierzę w Boga? Dlaczego w ogóle postanowiłem studiować teologię? Otóż wierzę, że Bóg istnieje, bo widzę Jego wyraźne działanie, Boże znaki w swoim życiu. Akurat mam to szczęście, że są to znaki wręcz bijące w oczy.
CZYTAJ DALEJ

Jubileusz u sióstr norbertanek

2026-09-12 23:01

Biuro Prasowe AK

– Jesteśmy we wspólnocie, która jest zgromadzona przez miłość, która szuka całej swojej obfitości w sercu. Jesteśmy we wspólnocie, która jest źródłem dobrych słów. Spróbujmy przenieść to doświadczenie w nasze życie codzienne, niezależnie od tego, jakie kto ma powołanie. Dajmy Panu owoc naszych warg – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. z okazji jubileuszu 800-lecia klasztoru sióstr norbertanek w Imbramowicach.

Na początku liturgii wszystkich zgromadzonych na uroczystościach jubileuszowych w Imbramowicach powitał ordynariusz kielecki, bp Jan Piotrowski. – Długowieczność tego klasztoru i obecność kolejnych pokoleń jego mieszkańców nie wyrasta jedynie z trwałej architektury tego obiektu, ale fundamentu, na jakim to wszystko zostało zbudowane, a tym fundamentem jest Jezus Chrystus, nasz Pan i Odkupiciel, ten sam wczoraj, dziś i na zawsze, jak czytamy w Liście do Hebrajczyków – mówił bp Piotrowski, przypominając, że niezmiennym celem sióstr norbertanek jest nieustanne uwielbienie Boga przez modlitwę kontemplacyjną, uroczyste sprawowanie liturgii oraz cześć do Najświętszego Sakramentu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję