USA – IRAN
Czy „wydarzą się złe rzeczy”?
Czas do początku marca, jaki prezydent Donald Trump dał Iranowi na podpisanie porozumienia nuklearnego z USA, nie musi oznaczać, że właśnie wtedy może dojść do amerykańskiego ataku. Niemniej obie strony, a szczególnie Amerykanie, są do niego coraz lepiej przygotowani. Potencjalna interwencja USA w Iranie wiąże się z rozwojem irańskiego programu nuklearnego. Amerykanie próbują go ograniczyć. – Albo dostaniemy umowę, albo będzie to dla nich niefortunne, „wydarzą się złe rzeczy” – powiedział niedawno Trump. W ten sposób prezydent USA odniósł się do eskalującego napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, które może doprowadzić do wojny na Bliskim Wschodzie. Amerykanie wysłali w ten region największe od 23 lat siły i nadal je uzupełniają, czym dają jasno do zrozumienia, że jeśli Teheran nie zakończy swojego programu nuklearnego, spotka go surowa kara. CNN podkreśla, że na stole wciąż leżą różne opcje. USA mogą zdecydować się na ukierunkowane pojedyncze uderzenia, ale bardziej prawdopodobnym wariantem ma być szeroka, wielotygodniowa, nieróżniąca się znacznie od pełnowymiarowej wojny wspólna kampania Waszyngtonu i Jerozolimy. Niewykluczone jest także obalenie reżimu w Teheranie.
Według źródeł CNN, amerykańskie wojsko jest gotowe do uderzenia na Iran, ale Trump nie dał jeszcze sygnału o nieuchronności ataku. Analiza zdjęć satelitarnych wskazuje jednak na to, że Iran przyspieszył odbudowę i zabezpieczanie kluczowych obiektów wojskowych i nuklearnych. /w.d.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
