Impulsem do odwiedzin było zdjęcie grobu Pańskiego w kościele parafialnym, którego aranżacja przypomniała prawdę o tym, że prześladowanie Jezusa i Jego uczniów trwa także w naszych czasach. – Zobaczyliśmy zdjęcie Bożego Grobu, które kierowało myśl wiernych na los prześladowanych chrześcijan dzisiaj. Postanowiliśmy zadzwonić do proboszcza ks. Krzysztofa Kiełbowicza i porozmawiać o tym. Po kilku słowach usłyszeliśmy: no to zapraszam! – mówi Donata Maliszak.
Zaczęło się od Polski…
Reklama
Organizacja wspiera wszystkich chrześcijan, którzy doświadczają prześladowania, wykluczenia, dyskryminacji. Formy pomocy są różne – od modlitwy, wsparcia materialnego, medycznego, edukacyjnego i gospodarczego, po pomoc prawną i informowanie świata o traktowaniu chrześcijan w różnych częściach naszego globu. – Od momentu założenia Open Doors przez brata Andrew (Anne van der Bijl – Holendra) w 1955 roku, jest to nasza wizja i nasze powołanie. A zaczęło się w czasach komuny w Polsce. Brat Andrew organizował pomoc, która następnie została skierowana także do Rosji. „Przemycane” były m.in. egzemplarze Pisma św. Jak się później dowiedzieliśmy, jednym z tajnych magazynów przerzutowych była Jasna Góra. Okazało się, że była też współpraca z ks. Blachnickim, który przez lata pracował w Niemczech, założycielem ruchu Światło-Życie, mówiącym wiele o wolności religijnej. Kiedy zmieniła się sytuacja w Europie Wschodniej, skierowaliśmy nasze działania w inne części świata – mówi p. Maciej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Obecnie staramy się być kompleksową odpowiedzią na potrzeby prześladowanych chrześcijan. Jest ona realizowana trzyetapowo. Jako pierwsza jest pomoc doraźna, czyli zabezpieczenie podstawowych potrzeb: jedzenie, picie, leki, minimalna chociaż opieka medyczna. Dla przykładu, w Afryce Subsaharyjskiej jest 16 mln chrześcijan, którzy zostali wygnani ze swoich domów i znikąd nie mają pomocy. My w tej chwili my mamy pod opieką 2,2 mln uchodźców. Staramy się dostarczyć im namioty, wodę, środki higieniczne itd. Ta pomoc jest ważna również w obliczu różnych klęsk żywiołowych, kiedy to chrześcijanie znowu są pomijani, np. w krajach muzułmańskich. Dla przykładu, w Uzbekistanie, w czasie pandemii, chrześcijanie byli wyłączeni z pomocy rządowej. Drugi etap pomocy, to pomoc socjo-ekonomiczna. Tzn. edukacja, alfabetyzacja, przygotowanie do zawodu (kursy szycia, kursy fryzjerskie, stolarskie), dostarczenie narzędzi pracy. To zmierza do tego, by pomóc chrześcijanom stanąć na nogi i zacząć funkcjonować samodzielnie. W rzeczywistości wygląda to tak, że można uratować komuś życie, inwestując 5 dolarów. Mamy już owoce naszej pracy, np. w Egipcie mamy ludzi, którzy skończyli szkołę, studia, zostali u siebie i realnie wpływają na społeczności, w których żyją. I wreszcie trzeci etap to pomoc prawna i finansowa dla tych, którzy są uwięzieni – wyjaśnia p. Maciej.
Informować, modlić się i mądrze pomagać
Reklama
Żeby móc realnie pomagać, nie wystarczą struktury i finanse, choć z pewnością są niezbędne. Jednak, żeby to przynosiło owoce, trzeba mieć przede wszystkim wiarę i zaufanie pokładane w Bogu. – W naszych statutach mamy zapisane, że sprawy finansowe zawierzamy opatrzności bożej i naszym darczyńcom. Mamy też zapisane, że pomagamy prześladowanym chrześcijanom. To ma swoje konsekwencje. Jesteśmy postrzegani przez organizacje międzynarodowe czy unijne, jako organizacja wykluczająca, zatem nie dostajemy żadnego wsparcia. To jednak ma też dobre strony – nikt nas nie kontroluje i nikt nie określa, co możemy zrobić, a czego nam nie wolno. Pomagamy na tyle, na ile hojni są nasi darczyńcy, którzy mają do nas zaufanie – podkreśla p. Maciej.
Ważna jest także służba informacyjna, tzn. informowanie świata o losie prześladowanych chrześcijan. – Państwa totalitarne, państwa, w których rządzą radykalni muzułmanie boją się prawdy. Robią wszystko, by o chrześcijanach milczeć, by oni w świadomości ludzi nie istnieli. Dlaczego tak robią? – bo boją się. Okazuje się, że w niektórych krajach muzułmańskich jest przebudzenie. Ludzie widzą, do czego prowadzi radykalny islam i nie chcą takiego życia. Coraz więcej z nich znajduje ukojenie w Chrystusie, który niesie pokój, przebaczenie – podkreśla.
– Zatem poprzez nasze projekty chcemy wspierać i zachęcać cierpiących z powodu prześladowań chrześcijan do życia w chrześcijaństwie, do wzmacniania swoich wspólnot i do głoszenia Ewangelii nawet w nieprzyjaznym środowisku. Nasza pomoc skierowana jest do kościołów chrześcijańskich wszystkich wyznań. Jako uczniowie i wyznawcy Chrystusa, wszyscy jesteśmy ze sobą powiązani. Zadaniem nas – chrześcijan, którzy cieszą się wolnością, jest pomoc prześladowanym braciom i siostrom. Oni proszą o modlitwę, pamięć i wsparcie – podkreśla Maciej Maliszak.
Państwa Donatę i Macieja Maliszaków można zaprosić na spotkania. Kontakt mailowy: maciej.maliszak@opendoors.pl lub telefoniczny: 579 078 797. Więcej o organizacji na stronie: www.opendoors.pl
Pełny zapis rozmowy z Maciejem Maliszakiem można znaleźć na stronie Radia Plus Legnica: www.legnica.fm .
