Dzień Matki ma długą historię. To święto bliskie wielu z nas. Od 1946 r. obchodzimy je w Polsce 26 maja.
Kto ważniejszy
Reklama
Z psychologicznego i rozwojowego punktu widzenia nie można powiedzieć, że jedno z rodziców jest ważniejsze od drugiego. Współczesna nauka podkreśla, że dla prawidłowego rozwoju dziecka niezbędna jest obecność i zaangażowanie obojga rodziców, ponieważ wnoszą oni do jego życia różne, uzupełniające się wartości. – Myślę, że każdy ma swoje własne doświadczenia, jeżeli chodzi o to, czy dziecko jest bardziej za mamą, czy za tatą – mówi s. Helena, nazaretanka. – W moim domu byłyśmy dwie. Ja byłam bardziej tatusiową córeczką, a mama była moją przyjaciółką, siostra natomiast związana była bardziej z mamą – wspomina zakonnica. I zauważa z własnych obserwacji, że „siostry zakonne najczęściej odkrywają ważność obojga rodziców w swoim życiu i w taki sam sposób świętują na cześć matek i ojców”. – Z kolei Matka Boża jest nam zawsze bliska. Od kiedy Jezus ofiarował Ją nam na krzyżu, to od tego momentu jest też naszą Mamą – przypomina s. Helena. – A najbardziej odkrywa się Jej bliskość wtedy, kiedy traci się swoją własną mamę – przyznaje. – Dla mnie szacunek do obojga rodziców jest czymś oczywistym i bezwzględnym – mówi ks. Łukasz Połacik. – To jest dla mnie zupełnie naturalne, że rodziców powinniśmy nie tylko kochać, szanować, ale też czcić – podkreśla kapłan i wskazuje na czwarte przykazanie Dekalogu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Też mama
Z innej perspektywy patrzą dzieci, kiedy mama kojarzy się im z całym złem świata i nierzadko z przemocą, której doświadczają. – To całe zło przenoszą najczęściej na osoby, które zastępują im mamę. Z drugiej strony są świadome, że powinny być z mamą, a one muszą pozostawać w domu dziecka czy ośrodku wychowawczym – mówi s. Millena ze Specjalnego Ośrodka Wychowawczego Zgromadzenia Sióstr św. Józefa w Częstochowie. – To bardzo negatywnie wpływa na ich psychikę, a im mniejsze dziecko, tym trudniej jest mu zrozumieć, jak ma żyć bez mamy – zauważa zakonnica. W ośrodku prowadzonym przez siostry józefitki przebywają też dzieci, które nie znają już słowa mama, a wszystkie opiekunki są dla nich ciociami. – Ten wielki ból i trud niesiony przez te dzieci w żaden sposób nie zmienia w nich wielkiego pragnienia obecności mamy w ich życiu – dodaje s. Millena.
Jarek ze wspólnoty Cenacolo ma jeszcze inne doświadczenie. Wie, że jest odpowiedzialny za zniszczenie relacji ze swoją matką. – Przed przystąpieniem do wspólnoty była to jedna wielka tragedia. Nie chciałem żyć z mamą, z rodzicami – zwierza się chłopak. – Teraz jest już zupełnie inaczej i te relacje powracają na właściwy tor, który będę pielęgnował. Dziś rozumiem, że mama jest ważna i była opiekunką w latach mojego dzieciństwa, ale potem wiele zależy ode mnie – zauważa Jarek, którego wspólnota uczy, aby ostatecznie się usamodzielnił.
W polskiej tradycji katolickiej maj jest miesiącem poświęconym Matce Bożej, a wybór daty obchodów święta Dnia Matki pod koniec maja naturalnie współgra z zakorzenionym w społeczeństwie Jej kultem. Niezależnie od perspektywy, z jakiej patrzymy na matkę, i sytuacji, z którą się mierzymy, pragnienie matki w każdym dziecku zawsze pozostaje.
