Szczęśliwe oczy w obrazie Maryi zdają się patrzeć na ciebie, gdziekolwiek klęczysz, raz wesołe, to smutne, stosownie jak twoje sumienie”. Słowa te wypowiedział jeden z proboszczów tutejszej parafii ks. Romuald Wójcik. I zna je prawie każdy, kto chce bliżej poznać historię tego miejsca i spojrzeć w matczyne oblicze Pani Mrzygłodzkiej, które 30 lat temu zostało przyozdobione papieskimi koronami.
Trzy dekady
Koronacja obrazu miała miejsce 25 sierpnia 1996 r. Aktu koronacji w imieniu Ojca Świętego Jana Pawła II dokonał legat papieski kard. Adam Maida z Detroit. Uroczystości koronacyjne odbyły się w łączności z Międzynarodowym Kongresem Maryjnym i Mariologicznym trwającym na Jasnej Górze, dlatego też przed Matką Bożą Mrzygłodzką zgromadzili się biskupi reprezentujący niemal cały Episkopat Polski oraz biskupi z wielu krajów Europy. O randze tego wydarzenia świadczyła również obecność na koronacji ponad 50 tys. rzeszy wiernych.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Uroczystości 30. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Mrzygłodzkiej zaplanowane na 16 sierpnia rozpoczęły Nieszpory Maryjne odmówione przy Kaplicy Koronacyjnej na Gruchli. To tutaj 30 lat temu wybudowano specjalną kaplicę, aby na rozległej łące okalającej ołtarz polowy pomieścić wielotysięczne rzesze pielgrzymów uczestniczących w koronacji. Po Nieszporach wyruszyła procesja różańcowa do sanktuarium z udziałem kapłanów, orkiestry, wspólnot parafialnych, parafian i pielgrzymów. Mszy św. jubileuszowej przed cudownym obrazem Matki Bożej Mrzygłodzkiej przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Ostatnim punktem uroczystości było poświęcenie pomnika św. Jana Pawła II.
Nasza nadzieja
Reklama
W homilii wygłoszonej z okazji jubileuszu koronacji metropolita częstochowski przypomniał nauczanie wielkich pasterzy polskiego Kościoła i przewodników na drogach zawierzenia maryjnego: św. Jana Pawła II i bł. kard. Stefana Wyszyńskiego. Na początek hierarcha przywołał słowa zawarte w papieskiej encyklice Redemptor Hominis, że „Maryja musi znajdować się na wszystkich drogach codziennego życia Kościoła”. Idąc za tą myślą podkreślił: – Nikt nie może podawać w wątpliwość, że za pośrednictwem Maryi została przed nami otwarta droga do spotkania i poznania Chrystusa”. Refleksję o Prymasie Tysiąclecia rozpoczął od zaproszenia zgromadzonych do uczestnictwa w zbliżającym się wielkim wydarzeniu, które będziemy przeżywać na Jasnej Górze w dniu 26 sierpnia, a którym jest 70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu. – Jednym z głównych tematów jego pasterzowania była służba rodzinnie. I wszyscy to dzisiaj musimy rzeczywiście wziąć sobie do serca – podkreślił abp Depo, a następnie zacytował słowa kard. Wyszyńskiego: – „Umiłowane dzieci Boże, człowiek będąc dzieckiem Boga, jest istotą rodzinną. Rodziny zaś nie wolno redukować do rzeczywistości rozumianej tylko na płaszczyźnie biologii, psychologii czy gospodarki. Tak jak czynią to niezmiennie systemy, które nam towarzyszą. Rodzina jest bowiem obrazem wspólnoty Bożej, wielkością stworzoną przez Boga Stwórcę, a odkupioną przez Syna w Duchu Świętym i tworzy Kościół domowy”. Widzimy więc, że w teologii rodziny bł. Stefan kardynał Wyszyński istotne ogniwo łączące miłość Boga z człowiekiem widział w Maryi – wskazał metropolita częstochowski. Za Prymasem Tysiąclecia powtórzył również myśli podkreślające moc modlitwy różańcowej: – „W obliczu niepokojów świata zawierzamy Bożej miłości przez Maryję” oraz „Na Różańcu można wszystko i wszystkich wyciągać w górę z największego udręczenia i męki. Obyście tego nigdy nie zapominali. Weźcie tę nadzieję na wszystkie okoliczności życia”. – Jakżeż te słowa spełniają się i dzisiaj tutaj pomiędzy nami i są jednocześnie zaproszeniem – podsumował abp Wacław Depo.
Na zakończenie słowo do obecnych skierował ks. Jacek Gancarek, proboszcz Parafii Najświętszej Maryi Panny Różańcowej i kustosz Sanktuarium Matki Bożej Mrzygłodzkiej w Myszkowie-Mrzygłodzie. – Dziś spójrzmy na naszą historię, podziękujmy za 30 lat, odkąd papieskie korony stały się widzialnym znakiem naszej miłości, wiary i zawierzenia Maryi – podkreślił. – Przed tym obrazem modliły się pokolenia naszych rodzin. Tutaj przynosimy nasze radości, łzy, nasze choroby, troskę, nadzieję i pytania. Tutaj wielu z nas uczyło się, że nawet wtedy, gdy człowiek nie widzi rozwiązania, Matka widzi drogę i pomoże. Dlatego przychodźmy tutaj i dziękujmy za naszą Matkę i Królową – zachęcił kustosz sanktuarium.
Z kart historii
Początek kultu maryjnego w Mrzygłodzie określa się na 1644 r. Tego roku dzięki staraniom fundatora nowej świątyni Stanisława Warszyckiego i ówczesnego proboszcza Stanisława Gorzelskiego w parafii zaczęło działać Arcybractwo Różańca Świętego. Było to możliwe tylko za zgodą prowincjała ojców dominikanów i biskupa krakowskiego, i taką to zgodę w Mrzygłodzie otrzymano.
Reklama
Po powstaniu styczniowym, gdy Mrzygłód utracił prawa miejskie, zmalało znaczenie miejscowej parafii, i choć kult Matki Bożej Mrzygłodzkiej przygasł, to o jego zupełnym zaniku mówić nie można. Wciąż bowiem w szeregi Bractwa włączali się nowi czciciele Matki Bożej Różańcowej. Świadczą o tym odnotowywane w księgach Bractwa nazwiska i składane Maryi w podziękowaniu za otrzymane łaski wota.
Prawdziwy renesans sanktuarium nastąpił dopiero w pierwszej połowie XX wieku. Za sprawą proboszcza ks. Romualda Wójcika zaczęto powracać do starych, tradycyjnych dla okolicy form nabożeństw, jak np.: procesji do pięciu ołtarzy w święto Matki Bożej Różańcowej, Mszy św. wotywnych i codziennego śpiewu Godzinek.
Współczesne odrodzenie czci dla Matki Bożej Mrzygłodzkiej i nasilenie ruchu pielgrzymkowego zapoczątkowała renowacja kultu dokonana w 1986 r. przez biskupa częstochowskiego Stanisława Nowaka oraz praca ówczesnego proboszcza – ks. Zdzisława Skrzeka. Zwieńczeniem tych działań stała się koronacja obrazu Matki Bożej Mrzygłodzkiej papieskimi koronami.
