Reklama

Komentarze

Czy wezwanie prezydenta Donalda Trumpa do walki o silną rodzinę chcemy zrealizować?

Wyjątkowe przemówienie wygłoszone przez amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa 6 czerwca br. w Warszawie, przypomina wartości, na których cywilizacja Zachodu zbudowała swoją potęgę.

[ TEMATY ]

rodzina

-C-designs/fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na pierwszym miejscu postawił wiarę w Boga. Druga wartość fundamentalna to wolność. Kolejny zespół aksjomatów to historia, kultura i pamięć – wszystko to, co stanowi o naszej narodowej indywidualności. Pokreślił też znaczenie silnej rodziny: możemy mieć największe gospodarki i najbardziej śmiercionośną broń na ziemi, jeżeli jednak nie będziemy mieli silnej rodziny, silnych wartości, to wtedy będziemy słabi i nie przetrwamy.

Słowa te zostały przyjęte oklaskami na Placu Krasińskich i z akceptacją niemal w całej Polsce. Warto jednak zaznaczyć, że silna rodzina, o której mówił Prezydent, a której znaczenia werbalnie nie podważamy boryka się u nas w wielorakim kryzysem. Choć jest dla nas cenna, na co wskazują m.in. badania społeczne, to jednak często jest słaba, a jej funkcje (np. wychowawczą) coraz bardziej przejmuje państwo. Dowodem tej słabości jest demografia, która stawia nas na jednym z ostatnich miejsc w świecie, a innym osłabienie trwałości polskich rodzin. Rozpady związków małżeńskich ogromnie się upowszechniły sprawiając, że podstawowe prawo dzieci do wychowania przez oboje rodziców nie jest realizowane wobec setek tysięcy z nich. Każdego roku rozwodzi się lub bierze separację ok.130 tys. osób, a liczba dzieci wychowywanych tylko przez jednego rodzica zastraszająco rośnie. Jedna trzecia rodzin w Polsce to rodziny niepełne – tak mówią mało optymistyczne dane GUS.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

To prawda, że w ostatnich dwóch latach polskie rodziny otrzymały wyjątkowe wsparcie materialne nie tylko poprzez Program 500+, a świadomość rządzących za rozwój demograficzny i różne problemy rodzin jest duża. Nie dostrzega się jednak wystarczająco problemu rozpadów związków małżeńskich, ich wpływu na sytuację dzieci i sytuację społeczną, w tym negatywne oddziaływanie na demografię (rodziny samotnie wychowują przeciętnie tylko jedno dziecko). W tej sytuacji pilnie potrzebne jest różnego rodzaju wsparcie dla małżeństw w kryzysie i polityka społeczna nastawiona na trwałość rodzin.

Warto by entuzjazm związany z wystąpieniem Donalda Trumpa i wskazaniem na znaczenie rodziny mobilizował do głębszego spojrzenia na jej problemy, zrozumieniem jak wiele trzeba zrobić by odbudować jej siłę i postawić w centrum życia społecznego.

2017-07-17 09:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzieci będzie mniej

Niedziela Ogólnopolska 19/2023, str. 8-11

[ TEMATY ]

rodzina

Adobe Stock

Rozmowa z dr. hab. Piotrem Szukalskim, demografem i socjologiem, członkiem Rządowej Rady Ludnościowej i Rady ds. Polityki Senioralnej.

Wojciech Dudkiewicz: Po II wojnie światowej rodziło się rocznie prawie 800 tys. dzieci. Wtedy – inaczej niż dziś, gdy rodzi się ich rocznie dwa i pół razy mniej – ludzie chcieli je mieć. Dzieci dawały oparcie? Dr hab. Piotr Szukalski: W najlepszym roku było 794 tys. narodzin. Wtedy ludzie nie tylko chcieli mieć dzieci. Złożyły się na to jeszcze inne rzeczy. Między innymi to, co się nazywa powojenną kompensacją czy kompensacją pokryzysową. Skoro w czasie wojny ludzie rzadko zawierali związki małżeńskie – woleli nie mieć dzieci, to po wojnie uznali, że to jest dobry czas. Dwadzieścia kilka lat wcześniej, w czasie I wojny światowej, działo się to samo: ludzie nie zawierali małżeństw, nie chcieli mieć dzieci. Gdy skończyła się wojna światowa i polsko-bolszewicka, od 1921 r. mieliśmy wysyp urodzeń. Nie ma co się dziwić, że naprzełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku ten boom się powtórzył. Czyli – decydowały jeszcze inne czynniki niż gotowość do posiadania potomstwa.
CZYTAJ DALEJ

Wizyta Leona XIV w Błękitnym Meczecie - znak dialogu

2025-11-29 07:49

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Leon XIV w Turcji i Libanie

Vatican Media

Odwiedzenie w ciszy meczetu Sułtana Ahmeda w Stambule, znanego także jako Błękitny Meczet, było pierwszym punktem trzeciego dnia podróży apostolskiej Leona XIV do Turcji. To znak dialogu, który – jak podkreślał sam Papież - jest jednym z głównych przesłań jego podróży do Turcji i Libanu w dniach 27 listopada - 2 grudnia - pisze Vatican News.

Leon XIV w ciszy przybył tuż po godz. 9.00 (7.00 czasu włoskiego) do słynnego meczetu Sułtana Ahmeta w Stambule. Odwiedziny były także wyrazem dialogu i szacunku dla kraju gospodarzy, w którym 99 procent wierzących stanowią muzułmanie. Papież obejrzał od wewnątrz bogato dekorowaną budowlę, wysłuchał też historii meczetu, opowiadanej przez gospodarzy. Wizyta ta nawiązuje do odwiedzin Papieża Franciszka w 2014 roku oraz - jeszcze wcześniej - do wizyty Papieża Benedykta w 2006 roku. Z szacunku do miejsca Ojciec Święty wchodząc do meczetu zdjął buty, podobnie jak pozostali członkowie delegacji.
CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: dziś Poświęcenie nowej Kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu

2025-11-29 13:36

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Karol Porwich/Niedziela

Uroczyste poświęcenie Kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu odbędzie się dziś na Jasnej Górze. Znajduje się ona w dawnym Arsenale - miejscu, które jak przypominają paulini, przez dwa wieki służyło przechowywaniu militariów i „walce zbrojnej z siłami tego świata, a od dziś stanie się miejscem modlitwy i walki duchowej”. To szczególne wotum Jasnej Góry w Roku Jubileuszowym. Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej o godz. 17.00 przewodniczyć ma przełożony generalny Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski. Po niej nastąpi poświęcenie nowej kaplicy i przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Ołtarza Adoracji.

W Kościele rzymskokatolickim adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie jest niezwykle ważna i cenna, chociaż ktoś postronny mógłby powiedzieć; cóż, cisza, biała Hostia i człowiek, który się w nią wpatruje, który się modli myślami, może także jakimiś tekstami. Ale to właśnie z tego rodzi się cała nasza siła i moc - podkreśla przeor Jasnej Góry o. Samuel Pacholski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję