Reklama

Wiadomości

Odszedł Tadeusz Różewicz

24 kwietnia, w wieku 93 lat, zmarł we Wrocławiu Tadeusz Różewicz - polski poeta, dramaturg, prozaik i scenarzysta. Poeta Ernest Bryll mówiąc o śp. Różewiczu podkreślił, że dokonał on w polskiej poezji rewolucji, wobec której nikt nie mógł przejść obojętnie.

[ TEMATY ]

śmierć

pl.wikipedia.org

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Trzeba było przemyśleć, co miał do powiedzenia. Różewicz nie dał jednoznacznego rozwiązania, jak tworzyć dobrą poezję. Można było się od niego uczyć, ale nie powtarzać! On nie był powtarzalny - mówił w rozmowie z KAI poeta Ernest Bryll.
Jak podkreślił, krytycy literaccy mówią, i słusznie, że od "Ballad i romansów" Adama Mickiewicza nie było poety, który by dokonał takiej rewolucji jak Różewicz. Wg Brylla, poeta doprowadził do wielu zmian i swoją twórczością niejednego wprawił w zakłopotanie. - Nie dało się go naśladować. Posiadał zdumiewającą i niepowtarzalna zdolność pisania bardzo głębokiej poezji. Pisał niby prozą, ale to nie była do końca proza. Tym szlakiem, który on wyznaczył, można było albo pójść, szukając na nim własnej drogi, albo znaleźć zupełnie inną ścieżkę - mówi poeta.
Bryll podkreślił, że Tadeusz Różewicz był niezwykle ważnym dla historii polskiej poezji artystą. Wśród jego zasług wymienił m.in. tę - Różewicz nauczył jak przez poezję przekazywać uczucia.
Tadeusz Różewicz urodził się 9 października 1921 w Radomsku, zmarł 24 kwietnia 2014 we Wrocławiu. Polski poeta, dramaturg, prozaik i scenarzysta został odznaczony wieloma medalami, nagrodami i wyróżnieniami. Otrzymał m.in. Medal Wojska Polskiego (1948), Złoty Krzyż Zasługi (1955), Krzyż Armii Krajowej (1974), Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski (1996). Otrzymał doktorat Honoris Causa ośmiu polskich uczelni: Uniwersytetu Wrocławskiego, Śląskiego, Opolskiego, Jagiellońskiego, Warszawskiego i Gdańskiego, ASP we Wrocławiu i Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego w Kielcach. Był członkiem Polskiej Akademii Umiejętności.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-04-24 11:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Śmierć Mrożka

Niedziela małopolska 39/2013, str. 5

[ TEMATY ]

śmierć

Tadeusz Warczak

Niełatwo pisać o śmierci. Jeszcze trudniej, gdy chodzi o śmierć osoby znanej. A jeśli to śmierć Mrożka? Może wbrew woli pisarza, ale w sumie zgodnie z jego postawą artystyczną (i egzystencjalną), ta śmierć nabiera charakteru symbolicznego. I nie chodzi tu o stereotypowy, tak bardzo polski ethos śmierci, pogrzebu i rozpamiętywania roli wielkiego pisarza - by nie rzec wieszcza. Akurat Mrożek został w Polsce doceniony za życia, co - jak wiadomo z naszej historii - nie zawsze było regułą. W śmierci Mrożka osiąga kulminację przenikające dogłębnie całą jego twórczość napięcie między tym, co publiczne (więc zewnętrzne, widzialne a zatem komentowane, interpretowane itd.), a prywatne (by nie rzec intymne, często wręcz wstydliwe, a może nawet śmieszne). Śmierć jest czymś bardzo intymnym. To wszystko, co na tym świecie następuje po niej - dzieje się na zewnątrz, wśród ludzi - i nawet nie wiemy, czy zmarłego obchodzi. Śmierć ostatecznie dopełnia doskonałego rozdarcia między ludzką prywatnością, czy raczej należałoby rzec, kruchością - a tym, co z tego zostaje na zewnątrz, oficjalnie. Potem swego dopełnia czas. Mrożek żył tym napięciem bardziej, niż ktokolwiek inny. Potrzebował szczególnie strzeżonej prywatności, by dostrzegać, analizować i opisywać to, co się jednak działo na zewnątrz: nade wszystko zwykłych, zaplątanych w swą prywatność ludzi. A i, co tu dużo mówić, zwłaszcza jego ostatnio wydane dzienniki (też przecież świadectwo i obraz intymnego świata) pokazują, jak bardzo potrzebował zewnętrznego uznania, jak do niego dążył. Inaczej nie byłby pisarzem. Sytuacji swego pogrzebu już jednak nie skomentuje - ani w dziennikach, ani w dramatach czy opowiadaniach. Czas przyzna mu ostateczne miejsce w naszej literaturze. Na dziś pozostanie jednak jakieś zaskakujące przesłanie: pogrzeb ma być katolicki, w Krakowie, pisarz spocznie w Panteonie Narodowym. Można przypuszczać, że wola żony pisarza odzwierciedlała w tym względzie jego własną opinię. W konsekwencji - czyżby więc, jak to niektórzy pogardliwie ujmują, „bożo-ojczyźniana” tradycja miała ostatecznie przeważyć nad wieloletnim trudem pisarza tworzenia nowej, satyryczno-krytycznej wizji polskiego społeczeństwa? Niewątpliwa konfuzja dla coraz śmielszych krytyków polskiego romantyzmu. Zarazem jednak także zakłopotanie dla katolików ostatnio utożsamianych z pewną radiostacją. A może chodzi o co innego? Może po prostu nie trzeba się dopatrywać w tej sytuacji niczego szczególnego? Dla Mrożka każdy szczegół był ważny. W jego tekstach - a raczej należałoby powiedzieć - w życiu jego bohaterów nieprzypadkowych sytuacji. Z każdej coś wynikało. Mrożek zawsze zapraszał czytelnika do myślenia. Nieraz bardzo intensywnego. Tym razem należałoby to chyba rozciągnąć na uczestników pogrzebu - na szeroko rozumianą publiczność. Jak każdy pogrzeb daje do myślenia, tak ten - zwłaszcza w takiej formule - czyni to szczególnie intensywnie. Być może wskazówką (może nawet teologiczną) jest tu ostatnie zdanie z opowiadania „Testament optymisty”: „Tylko jednej rzeczy nie mogę zrozumieć: dlaczego czterech ludzi niesie mnie w dużej, drewnianej skrzyni z porządnie zamkniętym wiekiem, zabitym ze wszystkich stron?”.
CZYTAJ DALEJ

Co możemy zdziałać jako ludzie nie mający „cudownych mocy”?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mk 6, 34-44.

Czwartek, 8 stycznia. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Czy warto przyjmować kolędę? Kilka słów o wizycie duszpasterskiej

2026-01-09 15:00

[ TEMATY ]

kolęda

wizyta duszpasterska

Karol Porwich/Niedziela

Wizyta duszpasterska to ten czas w ciągu roku, kiedy kapłan z parafii ma szansę na to, by spotkać się ze swoimi wiernymi w ich domach i poznać ich osobiście. Skąd wzięła się tradycja przyjmowania tzw. kolędy i co jest podczas niej najważniejsze? Odpowiadamy.

W roku 1601 bp Bernard Maciejowski, biskup krakowski i późniejszy prymas Polski zapoczątkował praktykę wizyty duszpasterskiej. Zrobił to poprzez list skierowany do wiernych swojej diecezji, który nazywany jest dziś „Pastoralną Maciejowskiego”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję