Reklama

Zanim wyśpiewamy „Te Deum” za beatyfikację

Kościół i kultura

Kościół, będący niejako sakramentem - czyli widzialnym znakiem Bożej łaski, zawiera w sobie wewnętrzną nadprzyrodzoność, wchodzącą w kontakt ze światem, z rzeczywistością ziemską, z ludźmi, z wytworami ich działalności, z kulturą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Co jednak należy rozumieć pod terminem „kultura”? Mówiąc o kulturze ludzkiej, mamy na myśli formę ludzkiej działalności, realizację bytowania, a nawet samorealizację człowieka.
Wyraźne otwarcie na kulturową „inność” zauważamy w Kościele już od początku jego istnienia. Pan Jezus każe głosić Ewangelię zbawienia Żydom i wszystkim narodom. Apostołowie, mimo pojawienia się pewnych „zgrzytów” w zetknięciu z obcą dla nich kulturą zachowań, zwołują I Sobór Jerozolimski i po naradach otwierają się na kulturę pogańską Rzymian.
Jeden z najważniejszych dokumentów ostatniego Soboru - Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” - poświęca wiele uwagi zasadom dotyczącym rozwoju kultury. Znajdujemy tam zarówno tezy dotyczące ogólnej, chrześcijańskiej teorii kultury, jak i ciekawą charakterystykę jej współczesnego rozwoju, a zwłaszcza sformułowania dotyczące relacji między ogólną kulturą humanistyczną i techniczną a kulturą religijną, w szczególności chrześcijańską. Jest też mowa o prawach do rozwoju kultury narodowej i regionalnej oraz o konieczności otwarcia na dobra kulturowe i ich wymianę jako warunek właściwego rozwoju. Kościół jest bowiem przekonany, że istnieje ścisły związek między rozwojem kultury ogólnej i kultury religijnej. Dotyczy to także otwarcia na rozwój kultury gospodarczej, bo człowiek w obecnych czasach jest niejako skazany na postęp gospodarczy, od którego oczekuje się likwidacji dysproporcji rozwojowych i powszechnego udostępnienia osiągnięć gospodarczych wszystkim ludziom.

Dwa płuca narodu

Kultura - paradoksalnie - jest w człowieku bardziej pierwotna niż religia, bo nasza świadomość musi dojrzewać, przechodząc przez warstwę kultury indywidualnej i wspólnotowej w rodzinie czy grupie. Wysoka kultura wspiera religię, brak kultury duchowej może nie dopuścić do zaistnienia i rozwoju religii. Niskie kultury z reguły degradują lub wypaczają religię, np. faszyzm czy komunizm promowały karykaturę religii.
W Polsce od wieków religia i kultura są wobec siebie przyjazne, ale niepodporządkowane sobie wzajemnie. Są jakby dwoma płucami człowieka i całego narodu. Dążeniom do sukcesu i postępu materialnego, dążeniom do czerpania ze zdobyczy sąsiednich narodów nie przeszkadza fakt, że ci sami ludzie zachowują wrażliwość na Transcendencję, czyli ukierunkowanie świata na Boga, dzięki czemu wiara religijna mocniej motywuje zaangażowanie w rzeczywistość ziemską. Religia i kultura, istniejąc w człowieku obok siebie, nie utożsamiają się ze sobą ani się nie wykluczają. Kultura sama w sobie nie jest ani religijna, ani antyreligijna i jako taka powinna być autonomiczna i wolna (por. KDK, 59). Kościół pragnie mieć dostęp do kultury i sztuki narodu, w którym żyje, ubogacając je ewangelicznymi wartościami duchowymi. Należy zwrócić uwagę na twórczą i formacyjną wartość kultury ludowej, jako że często przechowuje ona doświadczenia wieków i mądrość pokoleń.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Antykultura

Pod koniec XX wieku powstało wiele nurtów antykultury, które w różny sposób nawiązywały do zaistniałych wcześniej przejawów barbarzyńskich zachowań, potraktowanych dosyć wyrozumiale przez współczesnych. Nie powinno się przemilczać faszyzmu czy marksistowskiego stalinizmu z ich nihilistycznymi ideologiami zniszczenia. Ci, których ofiarami były miliony - sprawcy Holokaustu czy głodu na Ukrainie - znaleźli przecież później naśladowców wśród ludobójców: Pol Pota i Czerwonych Khmerów... Źle o współczesnej kulturze świadczy brak szacunku do poczętego życia, o co walczył Jan Paweł II.
Chociaż Kościół nie wiąże się w sposób wyłączny z żadną kulturą narodową, ludową czy masową, to w konkretnym życiu musi mieć odniesienie do kultury wierzących, bo te dwie rzeczywistości muszą istnieć w twórczym związku, ale i dialektycznym napięciu między sobą. Religia bowiem bez kultury staje się niepełna, niekiedy prymitywna, fanatyczna i oderwana od życia. Natomiast kultura bez religii usycha, karleje, degeneruje się i nie zaradza wyższym potrzebom człowieka. Tworzy się wtedy próżnia duchowa i powstają „religie” zastępcze - zabobony, ubóstwienia, techniki etc.

Humanizm chrześcijański w kulturze polskiej

We współczesnej kulturze polskiej funkcjonują różne nurty umysłowe i duchowe. Jedne rodzime, wywodzące się z tradycji, inne nowe, obce, niekiedy inwazyjne, sztucznie narzucane i promowane. Nurt chrześcijański, jaki przyjął się w Polsce, nie był rygorystyczny (jak w Hiszpanii) czy rewolucyjny (jak we Francji). Był to nurt personalistyczny, pokojowy, wspólnotowy, mistyczny i „marzeniowy”. Stąd nie było u nas krucjat ani krwawych prześladowań religijnych. Kościół w Polsce i Królestwo Polskie uchroniły się od dramatów rozdarcia religijnego w XVI wieku. Prócz katolików żyło tu wielu ludzi innych wyznań: prawosławni, Ormianie, żydzi, kalwini, luteranie, muzułmanie tatarscy i tureccy etc.
Możemy powiedzieć, że każdemu narodowi potrzebna jest wrażliwość na więzy między kulturą a wiarą. Podniesienie poziomu kultury duchowej ma wpływ na podniesienie się moralności indywidualnej i społecznej.
W Polsce zauważalny był zawsze związek Kościoła i kleru niższego z ludem, co tworzyło charakter kultury katolicko-narodowej, dzięki temu, że księża zawsze popierali ruchy odrodzeniowe, wyzwoleńcze, ludowe, m.in. ks. Piotr Ściegienny (+1890), ks. Piotr Wawrzyniak (+1910), ks. Jan Fiecek, ks. Stanisław Stojałowski (+1911), bł. ks. Jerzy Popiełuszko i inni.
Ojciec Święty Jan Paweł II często i z zaufaniem zwracał się do ludzi kultury, a w encyklice „Fides et ratio” (1998 r.) wiele miejsca poświęcił tematowi pluralizmu kultur i ich zakorzenieniu w naturze ludzkiej: „...kultury podlegają takiej samej dynamice, jaka występuje w dziejach człowieka (…). Człowiek jest jednocześnie dzieckiem i ojcem kultury (…). W każdą kulturę chrześcijanie wnoszą niezmienną prawdę Boga, którą On sam objawił w dziejach i kulturze określonego narodu. (…) Ewangelia nie przeciwstawia się danej kulturze (...). Przeciwnie - (...) stanowi prawdziwą formę wyzwolenia od wszelkiego nieładu wprowadzonego przez grzech, a zarazem powołania do pełni prawdy” (n. 71).
W encyklice „Evangelium vitae” Papież wytyczył twórczą perspektywę ludzkich działań, pisząc: „Należy rozpocząć od odnowy kultury życia wewnątrz samych wspólnot chrześcijańskich. (…) Pierwszym i podstawowym krokiem w kierunku tej odnowy kultury jest kształtowanie i uwrażliwianie sumienia na niewymierną i nienaruszalną wartość każdego ludzkiego życia” (n. 95-96).

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kończy się "rekordowy" Rok Święty. Drzwi Święte zostaną zamurowane

2026-01-06 09:30

Vatican News

Papież zamknie Drzwi Święte

Papież zamknie Drzwi Święte

Około 33,5 miliona pielgrzymów przybyło do Rzymu w Roku Świętym, który zakończy się we wtorek zamknięciem Drzwi Świętych w bazylice watykańskiej. Dokona tego papież Leon XIV. W Roku Świętym odbyło się około 40 wielkich jubileuszy tematycznych. Minął zaś w cieniu wojen i wśród licznych apeli o pokój.

Pielgrzymowali do ostatniej chwili Do ostatniej chwili, mimo ulewnego deszczu, wierni stali w poniedziałek w kolejce, by przejść przez Drzwi Święte w bazylice watykańskiej, co jest najbardziej symbolicznym gestem uczestnictwa w Roku Świętym. W ostatniej grupie, która przez nie przeszła, byli pracownicy Dykasterii ds. Ewangelizacji wraz z jej proprefektem arcybiskupem Rino Fisichellą i wolontariuszami, pomagającymi pielgrzymom w ciągu minionych 12 miesięcy.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV zakończył Rok Święty 2025

2026-01-06 11:51

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

„Pięknie stać się pielgrzymami nadziei. I pięknie być nimi nadal razem!” - powiedział Leon XIV podczas Mszy św. w uroczystość Objawienia Pańskiego. Wcześniej papież dokonał zamknięcia Drzwi Świętych w watykańskiej Bazylice św. Piotra kończąc tym samym Rok Jubileuszowy. Jego hasło brzmiało: „Pielgrzymi nadziei”.

W homilii Leon XIV zwrócił uwagę, iż wydarzenie Objawienia Pańskiego zawsze wprowadza niepokój i zmianę: jednych napełnia radością i nadzieją, innych lękiem i oporem. Mędrcy, poruszeni światłem gwiazdy, symbolizują ludzi poszukujących, gotowych wyruszyć w drogę i zaryzykować, podczas gdy Herod i Jerozolima reagują strachem, próbą kontroli i zamknięciem na nowość Boga. „Ta reakcja stanowi wyzwanie również dla nas, jako Kościoła” - zauważył Ojciec Święty.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystość Objawienia Pańskiego

2026-01-06 22:15

Biuro Prasowe AK

– Jest potrzebna rzeczywista chęć spotkania się i widzenie siebie po Bożemu. To oczyszcza nasze intencje i sprawia, że nie chcemy nikim manipulować, wchodząc z nim w rozmowę, tylko chcemy uczciwego spotkania, które otwiera na obecność Jezusa Chrystusa – mówił kard. Grzegorz Ryś w Uroczystość Objawienia Pańskiego.

Po Mszy św. w katedrze z Wawelu wyruszył czerwony orszak, który spotkał się na Rynku Głównym z zielonym i niebieskim, które przywędrowały z Dębnik i Placu Matejki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję